Fragmenty „Pamiętnika K. N.”

Dodano 18 listopada 2012, w pamiętnik, przez regina.anna

Tu sobie pogadam, jak zwykle przy tych krótszych, taka ciekawostka będzie. Niby to krótkie, ale aż się dziwię, że aż tyle tego napisałam. Ciężko jest pisać cudzym, a zwłaszcza takim stylem. Myślę, że teraz nie byłabym w stanie tego tak napisać. Jednak pisałam to w kilka miesięcy po zakończeniu liceum, w którym to miałam taką koleżankę, też była taka romantyczna,  uduchowiona, melancholijna. Więc cały ten pamiętnik był pisany chyba w stylu „Jak ona by to powiedziała? Jak ona by się zachowała?” Oczywiście zostałbym przez nią teraz zjechana, gdyby to czytała, poszłoby na mnie święte oburzenie, że wcale taka nie była, nie jest itp. Była, uwierzcie. W moim liceum, w klasie, była też dziewczyna, która nazywała się Katarzyna Nowak, choć ta akurat przesadnie romantyczna nie była, uduchowiona też nie bardzo, raczej pasowałoby tu słowo nawiedzona. Zorientowałam się dopiero gdzieś tak w połowie pisania, że upiór dostał jej imię i nazwisko. No cóż, to nawet pasuję, biorąc pod uwagę jaka ona była. No tylko, ze naszej Kaśki nikt nie musiał mordować, żeby straszyła :)

12 marca

Niezwykłe szczęście, jakie jest we mnie po prostu krzyczy, żeby się wydostać. Nie mogę powiedzieć rodzicom o tym, co się stało, bo dowiedzieliby się, że byłam na wagarach. Dlatego wzięłam ten zeszyt. Moje życie stało się tak cudowne, że musze to opisać. (…)

Jak już pisałam byłam dziś na wagarach, pierwszych w moim życiu. Nie byłam jednak sama… Odkąd go tylko poznałam wiedziałam, że to ON. Ten jedyny. KUBA MORGAN.

Przystojny, niesamowicie inteligentny i zabawny, wysoki brunet o cudnych oczach. Jest odważny, silny i tajemniczy. Podszedł do mnie, kiedy szłam do szkoły i zapytał czy nie poszłabym z nim na wagary. Mimo że nigdy nie chodziłam, to zgodziłam się bez wahania! To w końcu ON! Poszliśmy nad takie zakole rzeki. Mówią, że tam jest niebezpiecznie, ale ja się nie bałam, w końcu byłam z NIM! Powiedziałam, mu, że martwię się, że rodzice się dowiedzą. Powiedział, że gdy tylko dorwie dziennik usprawiedliwi nas oboje, że już to robił z kolegami. Nie pochwalam tego, ale cóż od jednego małego grzechu się nie umiera. POCAŁOWAŁ MNIE!!! Kocham GO od pierwszego wejrzenia. Zapytał czy chce z NIM chodzić. Zgodziłam się!

2 kwietnia

Moi rodzice poznali Kubę. Z początku strasznie się denerwowałam, ale Kubuś zachowywał się nienagannie. Bywa porywczy, ale jednak umie się zachować. Mama od razu go polubiła, ojciec był dość chłodny, ale szybko się do siebie przekonali.

26 maja

Pokłóciłam się z Kubą. Właśnie przez jego temperament. Już kilka razy dochodziło do nieprzyjemnych incydentów. O których pisałam. Teraz jednak przeciągnął strunę. Prawie pobił Miecia. Tylko za to, że ten namalował mi motylki na ścianie. Co w tym złego? Chłopak ma talent. (…)

Wydaje mi się, że Kuba nie może uwierzyć, że kocham tylko jego i świata poza nim nie widzę.

24 lipca

Incydenty z udziałem Kuby stają się coraz rzadsze. Czuje, że przy mnie się zmienia na lepsze. Chyba już wierzy w moją miłość.

19 września

Z kolegami założył jakiś klub. Nie wiem co to jest, ale pewnie jakieś męskie sprawy, typu łowienie ryb czy gra w piłkę. Postanowiłam, ze nie będę się wtrącać. Miłość jest jak motyl trzymany w dłoni, nie należy jej ściskać zbyt mocno, bo umrze, a jednak, gdy nie trzymamy w ogóle odleci. Trzeba znaleźć złoty środek. (…)

1 października

Moja najlepsza przyjaciółka Renia Stec nie żyję. Została zamordowana. (…) Strasznie mi przykro, że się z nią pokłóciłam. Nie zdążyłyśmy się pogodzić. Mówiła, że Kuba jest nienormalny (…) Kuba pobił jej chłopaka, nie wiem o co poszło, była na niego zła, ja też, ale to nie powód by go obrażać. Chciała go oczernić i gadała takie rzeczy… przecież to nie prawda, że Kubuś mnie zdradza. On tak mnie kocha. Kiedy mu o tym powiedziałam był wściekły. Oni nigdy za sobą nie przepadali. Zawsze mówił o niej „ta pyskata małpa z zawodówki”. Teraz złego słowa na nią nie powie. Cały czas jest przy mnie, nawet teraz dopiero co wyszedł. Mówi, że Renia na pewno wie, co ja przeżywam, że wybaczyła mi te kłótnię. Nikt nie chcę mi powiedzieć co się z nią stało. Nie wiem co bym zrobiła bez Kubusia. Bez Reni nigdy nie będzie tak samo.

3 października

Dopiero w szkole dowiedziałam się, co spotkało Renatkę. Boże to straszne! Została wręcz zatłuczona na śmierć, a przed tym ktoś ją zgwałcił, to był gwałt zbiorowy. Wygląda na to, że już parę dni wcześniej ktoś ją zgwałcił, podobno miała stare i nowe ślady. Czemu mi o tym nie powiedziała? Czemu to ukrywała?

7 października

Aresztowano Marka. Chłopaka Reni. Czy on mógł jej to zrobić? Nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić. Niby zna się człowieka tyle lat, a tu nagle… Boże! Nikogo nie można być pewnym. Nikogo poza Kubusiem.

10 października

Tyle plotek, jak ludziom nie wstyd. Marka nie aresztowano, jest w szpitalu psychiatrycznym próbował popełnić samobójstwo.

11 października

Tyle zła, a świat to takie cudowne miejsce. Stało się. Zrobiłam to z Kubusiem. Byłam smutna, a on mnie pocieszał i się stało. Dokładnie tam, gdzie pocałował mnie po raz pierwszy, gdzie poprosił mnie bym z nim była. To był chyba ostatni ciepły dzień tej jesieni. Siedzieliśmy nad rzeką, byliśmy sami. Powiedziałam coś o Renacie i zaczęłam płakać, otarł moje łzy, pocałował mnie i przytulił. Nie wiem jak to się stało, to wszystko było tak nagle… chwilę po tym, jak mnie pocieszał kochaliśmy się, a on był taki namiętny, wręcz brutalny, ale może przesadzam? Pierwszy raz powinien chyba trochę boleć. Mimo to było wspaniale. (…)

20 listopada

Marek znów próbował popełnić samobójstwo. Przewieźli go do Młodzicy. Nie sądziłam, że on aż tak kochał Renię. (…)

27 grudnia

Byłam u lekarza, to straszne! Jestem w ciąży! Nie wiem co mam zrobić! Jak zareagują rodzice? Jak Kuba? Wiem tylko jedno, choćby nie wiem co się działo to nie usunę ciąży, to moje dziecko i go nie zabiję.

1 stycznia

Byłam strasznie głupia. Wcześniej pisałam, że choćby nie wiem co się działo to nie usunę. Byłam gotowa stracić Kubę, miłość mojego życia. Jak ja mogłam zapomnieć, jakim on jest wspaniałym człowiekiem. Był zszokowany, to fakt, ale nawet na mnie nie krzyknął, przytulił mnie, powiedział, że bardzo mnie kocha i że się pobierzemy. Pytał czy komuś jeszcze powiedziałam. Oczywiście, że nie! On, jako ojciec, powinien wiedzieć pierwszy! Powiedział, żebym powiedziała rodzicom dopiero po studniówce, bo chcę żeby to był dla nas wyjątkowy wieczór, a jeśli rodzice się zdenerwują i nie pozwolą nam iść? Albo zabronią mi się widywać z Kubusiem? On jest taki mądry. (…)

 

W następnym rozdziale…

Trochę zmian w życiu bohaterów drugoplanowych i ogólnie więcej o nich. Wiktor nadal przeżywa dylematy moralne i próbuję się zmienić, Eryka dostaje wyniki testu na HIV. Tymczasem działania Morgana przykuwają niechcianą uwagę, dostaje on anonimowy list z pogróżkami. Jest zaniepokojony, ale nie ma zamiaru przestać. Mówi Tadeuszowi o tym czego dowiedział się z pamiętnika Kasi, próbuję też odnaleźć wspomnianego tam Marka Makowskiego, który może jako jedyny wiedzieć co naprawdę się stało trzydzieści lat temu. W tym celu włamuję się do szpitalnego archiwum. No i pod koniec szkoła jak zwykle przeszkadza mu w życiu, będzie trochę śmiesznie. Zapraszam 23 listopada

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Twój tytuł mail facebook rss twitter Twój Tytuł O mnie Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim. Archiwum {archiwum} Linki {linki} Księga Gości dodaj zobacz {blog} szablonynablogi.pl

  • RSS